Notice: Trying to get property of non-object in /home/chotomow/ftp/chotomow_2009/plugins/content/inserthtmlcore.php on line 24
Notice: Trying to get property of non-object in /home/chotomow/ftp/chotomow_2009/plugins/content/inserthtmlcore.php on line 24
Oto fragment artykułu "Czas rozliczeń"
Od początku trwania tej kadencji podejmowane były próby skłócenia i oczernienia naszej redakcji. Manipulacje nie przyniosły pożądanych efektów, podjęte więc zostały inne starania o zniszczenie gazety.
Całość przeczytacie w dalszej częśći
CZAS ROZLICZEŃ
Rozliczają Polskę politycy i dziennikarze z ostatnich dwóch dekad funkcjonowania demokracji. Sprzyja temu rocznica pierwszych wolnych wyborów 1989 roku. Nam też nastał czas rozliczeń i podsumowań, aczkolwiek przyczyniły się ku temu wydarzenia ostatnich kilku tygodni.
W 2001 roku powstała nasza gazeta. Wtedy jeszcze pod innym tytułem i w innym składzie. Wtedy też postawiliśmy sobie za cel integrować społeczność lokalną, pokazywać pozytywne rzeczy na naszym terenie, unikać konfliktów i pomagać rozwiązywać problemy. Obce nam było wywlekanie brudów. Chcieliśmy współpracować z różnymi grupami, tworzyć pozytywne relacje między mieszkańcami Chotomowa, a później całej gminy. Niestety, po tych 8 latach, przyszedł czas zweryfikować swoje poglądy i zacząć grać tak, jak przeciwnik na to pozwala.A właściwie tak, jak nie pozwala...
Wrogów mieliśmy zawsze. Różnych, bo o różnych sprawach pisaliśmy. I tak zazwyczaj bywa, gdy dotyka się spraw trudnych, niejednoznacznych. Czsami ciężko było o obiektywizm. To zmora wszystkich gazet lokalnych. W końcu to tu mieszkamy i tu żyjemy. Mamy swoje sympatie i antypatie, od których czasami trudno się zdystansować. Udawało się jak dotąd dochodzić do porozumienia, kompromisu. Tym razem przeciwnik okazał się wyjątkowo podstępny i bezwzględny. Zastosował cios poniżej pasa. I konsekwentnie brnie dalej próbując zniszczyć jedyną niezależną gazetę w tej gminie. Dlatego, choć kłóci się to z naszymi poglądami, postanowiłyśmy zabrać głos w tej sprawie i uświadomić czytelników, w jaki sposób działa aparat naszej władzy lokalnej torując sobie drogę do przyszłorocznych wyborów. Tak, tak kampania już się zaczęła...
Od początku trwania tej kadencji podejmowane były próby skłócenia i oczernienia naszej redakcji. Manipulacje nie przyniosły pożądanych efektów, podjęte więc zostały inne starania o zniszczenie gazety.
Kilka tygodni temu gmina rozwiązała umowę z gazetą na zamieszczanie informatora gminnego w “Dookoła Nas”. W ślad za Urzędem Gminy z zamieszczania informacji zrezygnowały także ośrodki kultury. Im też przestało zależeć na dotarciu do mieszkańców? A może komuś tak bardzo zależy na tym, by gazeta nie dotarła do Państwa...? Ktoś zadał sobie ogromny trud puszczając w obieg błędną informację, że tym samym jest to nasz koniec. Nic bardziej mylnego. Istnieliśmy i funkcjonowaliśmy na długo przed podpisaniem umowy z gminą. Tak będzie i tym razem.
Przy tej okazji po raz kolejny podkreślamy, że wbrew obiegowym opiniom nie skończyło się żadne finansowanie gazety, czy też dotacja dla niej, bo takowych nigdy nie było! Gminę obowiązywały takie same warunki płatności i cennik, jak każdego innego reklamodawcę, który z nami współpracował lub współpracuje. Umowa ta dawała za to nam i Państwu pewność, że będziemy ukazywać się regularnie i w stałej objętości. Obecnie tej pewności nie mamy, znów jesteśmy uzależnieni tylko i wyłącznie od naszych reklamodawców. To dzięki nim gazeta była kiedyś i będzie mogła pozostać BEZPŁATNA i za to chcemy im gorąco podziękować.
Dlatego kolejny cios w nasz byt, dotknął właśnie tej sfery naszej działalności. Nie da się zniszczyć gazety osobowo? Może da się finansowo? My nie dostajemy pieniędzy z kieszeni podatników, nie stać nas nigdy było i nie będzie na zamieszczanie gratisowych reklam lub po bardzo preferencyjnych cenach, a o takich praktykach głośno się zrobiło na ostatniej sesji Rady Gminy, gdy mowa była o “Wieściach Gminnych", kwartalniku wydawanym przez Urząd Gminy Jabłonna. Część radnych zaniepokojona tymi dziwnymi praktykami złożyła w tej sprawie pisemną prośbę o wyjaśnienia. Można by pomyśleć, że gmina dba bardzo o swoich przedsiębiorców... Ale nie to w tej sprawie, kto, komu i za co daje takie możliwości, jest najważniejsze. Istotne jest to jakie metody wracają do łask i jak próbuje się ukarać gazetę za kilka nieprzychylnych władzy słów krytyki, wątpliwości co do słuszności jej działań. Próbuje ukarać się gazetę za to, że nie godziła się być niczyją tubą propagandową. W takim kontekście demokracji i wolności słowa wydawać by się mogło, że wciąż tkwimy przed 1989 rokiem i tych ostatnich 20 lat po prostu nie było.
Nie chcemy i nie możemy pozwolić na zniszczenie czegoś, co powstało spontanicznie, nie dla komercji. Czegoś, nad czym pracowało wielu mieszkańców, z którymi mieliśmy i mamy przyjemność współpracować. Dlatego nawet gdyby gazeta musiała zmniejszyć swoją objętość do minimalnej kartki A4, będzie dalej się ukazywać. A utwierdza nas w tej decyzji fakt, że co miesiąc czekacie na nas, że gazeta wciąż znika jak świeże bułeczki w kilkanaście godzin po kolportażu. To daje ogromną siłę. I za to wam dziękujemy.
Redakcja
| « poprzednia | następna » |
|---|
